21.00
Pierwszy raz mam nocny dyżur. Żegnam
dwie koleżanki i kolegę, którzy kończą swój, zaopatrzona w kubek gorącej
kawy w ulubionym kubku termicznym, zasiadam w Informatorium. Obok cudnie
pachnie mi jakiś smakołyk, zapakowany w biały papier, który zostawiła mi jedna
z koleżanek. Ona wczoraj miała „nockę”, stąd wie, czego mi trzeba ;)